Moc illokucyjna.

Wielkanocne pytania nieobojętne.

z 18 komentarzami

Święta dla niektórych to okres kiedy przez trzy dni się sprząta, tylko po to, by przez następne trzy dni mieć zgagę. Aby lepiej wykorzystać ten czas słodkiego leniuchowania, zamiast sięgać po krzyżówkę, czy też oglądać jeden z teleturniejów prowadzony przez Krzysztofa Ibisza (chyba, że ktoś nie ma telewizora) lepiej poświęcić się rozwiązaniu jednego z palących wielkanocnych problemów z pogranicza filozofii (ludowej).

Problemy są trzy. Ostatni wybitnie praktyczny.

Święcone.
Co jest święcone w kościele podczas święcenia?
Czy jeśli przez przypadek wpadnie mi do koszyka ze święconką guma do żucia (o której nic nie wiem), to czy ona też zostanie poświęcona?
A co jeśli ta guma do żucia jest już zużyta?
Co z pokarmami, które nie znajdują się w koszykach, ale znajdują się w kościele?
Co jeśli przyniosę pokarmy w reklamówce?
Jeśli moja wola bierze udział w tym co jest święcone, to czy mogę siłą woli czegoś nie poświęcić?
Co się stanie jeśli zmienię zdanie w trakcie święcenia? (można analizować lot kropli z kropidła na święconkę)

Zdaje się, że pytania w tym obszarze można swobodnie mnożyć.

Wielkanoc.
Dlaczego się umartwiamy skoro wiadomo, że wszystko dobrze się skończy?
Jeśli umawiamy się, że nie wiemy czy wszystko dobrze się skończy, to dlaczego ksiądz w Wielką Sobotę na koniec nabożeństwa podaje godziny mszy wielkanocnych?

Pytanie praktyczne.
Kto i w jaki sposób usuwa figurę Pana Jezusa z grobu skoro przez całą noc z soboty na niedzielę trwa adoracja?

Uprzejmie informuję, iż komentarzy w stylu: Druidh czy ty nie masz innych problemów? nie będę traktował poważnie!

WESOŁYCH ŚWIĄT!!

Spis treści.

Written by dru'

8 kwiecień 2007 @ 12:31 am

Napisane w dziwne, kpiny

Odpowiedzi: 18

Subscribe to comments with RSS.

  1. ekhm…rzeczywiscie praktyczne pytania…

    napoleonid

    8 kwiecień 2007 at 12:17 pm

  2. Tego rodzaju problematyka ma zdaje się bardzo długą tradycję. :)

    druidh

    8 kwiecień 2007 at 9:12 pm

  3. Łoł, połowa średniowiecznej teologii to właśnie roztrząsania tego typu.
    Ale to są roztrząsania i problema dla wierzących; ja tam obserwuję sikorki na deszczu…

    Hoko

    9 kwiecień 2007 at 9:54 am

  4. Ad. święcone. Tu poszłabym dalej. Co jeśli ktoś przyniesie do poświęcenia pistolet, pentargram albo najnowszy numer Playboya?:)) Czy stałyby się święte?:))

    Ad. Wielkanoc. Niby kto się umartwia? Owszem te nabożeństwa są dość męczące, ale bez przesady. Ja uważam, że nikt się nie umartwia. Poza może tymi fanatykami, którzy dają się niby krzyżować itd. No ale dla nich umartwianie się to przyjemność, więc…

    Ad. Praktyka. Myślę, że robią to ministranci, księża albo zakonnice. Po adoracji po prostu. Byłeś kiedyś na tym czuwaniu przez całą noc? Pewnie nie, więc nie możesz tego rozwiązania wykluczyć:)

    Szczerze mówiąc, nasunęło mi się pytanie o te twoje “wielkie” problemy…:)))

    elenoir

    9 kwiecień 2007 at 5:26 pm

  5. Ad. święcone. No właśnie, co to znaczy że przedmiot jest poświęcony? Przecież nie może być święty, bo “nikt nie jest święty, tylko sam Bóg.”
    Tok Twojego rozumowania Elenoir bardzo mi się podoba. ;D

    Ad. Wielkanoc. A post w wielki piątek? Może i rzadko kto się umartwia ale porządny katolik w rozumieniu KK umartwiać się powinien. 40 dni Wielkiego Postu jest po to, aby zasmucić się nad swoim marnym losem.

    Ad. Praktyka. Ten problem przyszedł mi do głowy gdy rok temu na rezurekcji proboszcz przyszedł do grobu i mówi “Patrzcie, grób jest pusty. Chrystus Zmartwychwstał.”, a tu figura Jezusa leży sobie w grobie jak gdyby nigdy nic. Śmieszą mnie takie rzeczy i do dziś zastanawiam się co by było gdyby ktoś do niego podszedł i “wyprowadził” go z błędu. Ekskomunika?

    Problematyka posta jest prawie bzdurna. :) Ma jednak jeden cel. Wydarzenia w których uczestniczy tłum, bardzo często mają na celu manipulację. Trudno jest refleksyjnie przeżywać wydarzenia w tłumie. Często przechodzi się nad wieloma sprawami ot tak. Modlimy się, bo wszyscy się modlą. Słuchamy, mówimy, śpiewamy… Często zjawiska całkiem sensowne przeplatają się z kompletną głupotą. Warto jednak zastanawiać się, czy zgadzam się z tym co się aktualnie dzieje, czemu to służy, po co jestem w tym miejscu? Mi, na swój dziwaczny sposób :) , owe pytania w tym pomagają.

    druidh

    10 kwiecień 2007 at 8:12 am

  6. ale podobnie jest z koncertami- tam nie masz manipulacji? albo podczas ogladania filmu w kinie- nie manipuluja Twoimi uczuciami?
    bo mi sie zdaje ze dla was manipulacja to jedynie “straszliwa bron” Kosciola ;)

    napoleonid

    10 kwiecień 2007 at 12:32 pm

  7. oczywiście masz rację. na Kościół padło tak trochę przy okazji (świąt). poza tym jest to jedyne masowe spotkanie w którym regularnie uczestniczę. :)
    również nie każda msza, koncert czy film ma za zadanie manipulowanie ludźmi. to zależy od wielu czynników, min. postawy prowadzącego. (nie wiem czy czasem nie można mówić o nieświadomej manipulacji – choć nie wiem co ten termin mógłby oznaczać :D )

    druidh

    10 kwiecień 2007 at 1:43 pm

  8. Mną Bach strasznie manipuluje…

    Hoko

    10 kwiecień 2007 at 2:06 pm

  9. Druidh, no chyba nie nazwiesz 1-dniowej wstrzemięźliwości wobec jedzenia, czy nawet kilkutygodniowej – umartwianiem? To jest wręcz zdrowe!:)

    A gdyby tak tradycja nakazywała w okresie Wielkiego Postu dzielenie się dochodami w biednymi, nieodpłatną pomoc potrzebującym itd., to dopiero by się okazało, ilu w Polsce jest prawdziwych katolików…;)))

    elenoir

    10 kwiecień 2007 at 9:24 pm

  10. Elenoir chyba spodobałby się Ramadan :) Mi zresztą bardziej się podoba. W tym sensie, że jest bardziej wymagający i trudniejszy. A poza tym Muzułmanie mają obowiązek jałmużny…

    komerski

    11 kwiecień 2007 at 12:21 pm

  11. Obowiązki to wszyscy mają. A ramadan dotyczy głównie biednych – bo pracując w dzień, w nocy muszą spać. Ci, którzy pracować nie muszą, śpią w dzień, a nocą hulaj dusza… ot i polityka.

    Hoko

    11 kwiecień 2007 at 2:52 pm

  12. To ja się jeszcze wpiszę w kwestii czysto formalnej :D
    Zuch w maszynie

    PS
    Na Hokopoko zmieniłem adres rss, więc nie wiem, czy czytniki załapią, czy trzeba będzie jeszcze raz kliknąć.

    Hoko

    11 kwiecień 2007 at 5:20 pm

  13. No, to kto przechodzi na islam?
    Ostatnio noszę się z przeczytaniem Koranu, więc może mam pierwsze objawy.

    W końcu i tak chcą nas zdobyć.

    druidh

    11 kwiecień 2007 at 7:59 pm

  14. komerski, ramadan i inne tego typu wymysły w ogóle mi nie odpowiadają:)A jałmużna z obowiązku to nie jałmużna tylko podatek;)A tych mam aż nadto…:(

    elenoir

    11 kwiecień 2007 at 10:53 pm

  15. Mój ulubiony cytat z Koranu:
    “Wierzący nie powinien zabijać wierzącego, chyba że przez pomyłkę”.

    Hoko

    12 kwiecień 2007 at 9:28 am

  16. nawet nawet ten konkurs

    kasia

    16 marzec 2008 at 3:17 pm

  17. czy ktos wie o ktorej jest swiecaka???? plose;(

    mishuhu

    22 marzec 2008 at 12:07 am

  18. Od 13 do 16 co pół godziny.

    dru'

    22 marzec 2008 at 9:27 am


Dodaj komentarz