Moc illokucyjna.

Jak Bóg chciał umieścić w Biblii teorię ewolucji.

z 9 komentarzami

Postaci: Bóg, pisarz natchniony.

Pisarz (pociągając konkretnie obrzędowego wina): Wczoraj natchnąłeś mnie abym opisał piąty dzień stworzenia świata. Mamy już na ziemi zwierzęta. Teraz przyszedł czas na nas, na ludzi.
Bóg: A więc na przestrzeni wieków zwierzęta ewoluowały.
- Znaczy, że co?
- No, zmieniały się. Te, które były lepiej przystosowane do środowiska wypierały te gorsze i zajmowały ich miejsce.
- To tak jak wilki zjadają owce?
- No nie dokładnie.
- Czyli jak?
- Na przestrzeni wielu wieków, kolejne rodzące się pokolenia były coraz lepiej przystosowane do otaczających warunków. Wilki, dajmy na to, biegały coraz szybciej, coraz lepiej organizowały stada, miały coraz lepszy węch, aby lepiej polować na zwierzynę.
- Czyli, że wilk był coraz lepszym wilkiem?
- Dokładnie!
- To nie mógł od razu być doskonałym?
- No nie, cieszy mnie rozwijający się świat, lubię obserwować zmiany. Tak też powstali ludzie. Waszymi dalekimi kuzynami są małpy.
- Żartujesz, Boże?
- To absolutna prawda.
- Chcesz powiedzieć, że jakaś zjadająca banany małpa kopulowała z inną małpą i z tego wziął się tak świątobliwy mąż jak Mojżesz?
- Potrzeba było na to wielu lat…
- Ja tego nie napiszę. Mojżesz rozwali mi głowę tymi kamiennymi tablicami jak się dowie, że jego dziadkowie byli cali owłosieni i mieszkali na drzewach.
- Ale to prawda.
- Prawda, prawda… A komu to potrzebne? Czy małpy mają pejsy? Czy budują świątynie? Czy uprawiają rolę? Jak z owłosionej i bezmyślnej istoty mogło się narodzić coś takiego jak my? Żeby chociaż Egipcjanie. Oni są ciemniejsi od nas. Niech oni pochodzą od małp.
- No to niby skąd mieli by się wziąć ludzie? Ulepiłem was z piasku?
- Tak! Świetny pomysł. Nie z piasku, a z gliny. Piasek się nie lepi.
- Ale to bzdury. Będziesz to opowiadał swoim dzieciom?
- Bzdury, nie bzdury. Tu chodzi o moją głowę. Piszę “Pan Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi…”.

Nagle gwałtownym potrząśnięciem natchniony pisarz zostaje wybudzony z transu.
Mojżesz: Nie po to tu siedzisz żeby się upijać obrzędowym winem. Co tam usłyszałeś? Gadaj!
Pisarz: Eeeee…..
- No! Tylko żadnych herezji w rodzaju wielkiego wybuchu czymkolwiek by to nie było… Mów co zapamiętałeś.
Pisarz poszukuje gwałtownie „natchnienia”:
- No więc… Jesteśmy dziećmi Boga, a Egipcjanie to małpy.
- I o to właśnie chodzi!

Spis treści.

Written by dru'

17 lipiec 2007 @ 9:06 am

Napisane w kpiny

Odpowiedzi: 9

Subscribe to comments with RSS.

  1. No, żeby tego czasem jaki kreacjonista nie przeczytał, bo jeszcze gotowi doktrynę zmienić :D

    PS
    Z lenistwa przerzuciłeś się na fabułę? :)

    Hoko

    17 lipiec 2007 at 10:15 am

  2. To fragment większego dzieła pt. “Ciężkie życie Boga.” :)

    druidh

    17 lipiec 2007 at 10:53 am

  3. O kurcze… masz już wydawcę? :)

    Hoko

    17 lipiec 2007 at 11:00 am

  4. No co ty? To dzieło monumentalne. Zostanie wydane dopiero po mojej śmierci. Do tego czasu muszę dopisać jeszcze pozostałe fragmenty. :)

    druidh

    17 lipiec 2007 at 12:04 pm

  5. He he, ja też takie piszę :D

    Hoko

    18 lipiec 2007 at 9:39 am

  6. BTW zadziwia mnie czasem jakie monstrualne ilości pamiętnikowych notek, refleksji i innych notatek już napisałem. Nie mówiąc o tym co zaginęło w niepamięci, a również nadawało się do zapisania. Jeśli ktoś rzeczywiście kiedyś weźmie się za grzebanie w moich papierach to będzie miał używanie.

    Ale ja mam nadzieję, że w tym czasie będę już grał z Mojżeszem w kręgle. :D

    druidh

    18 lipiec 2007 at 10:54 pm

  7. Mnie za to zadziwia jak słabo piszę już ręką. Jeśli ktoś zabierze się za porządkowanie mojej “rękopisanej” spuścizny to po pierwsze nie przeczyta ani słowa (no, chyba, że egiptolog lub kryptolog) a po drugie po dwóch dniach okaże się, że z braku materiałów może już iść do domu. Chyba, że znajdzie zeszyty z notatkami ze studiów :)

    komerski

    20 lipiec 2007 at 5:40 am

  8. Ja co dłuższe teksty lubie sobie zanotowac na papierze – poniekąd może i stąd, że nie przepadam za siedzeniem przed monitorem. Ale to takie bieżące, bo po tygodniu to z reguły nie jestem już w sanie sam się rozczytać…

    Hoko

    20 lipiec 2007 at 7:47 am

  9. I o to własnie chodzi :-) Poza tym drobnym szczegółem, że pierwsze księgi Tory powstały, gdy Mojżesz grał już w kręgle z Jakubem ;-)

    Marcin

    23 lipiec 2007 at 7:06 am


Dodaj komentarz