Moc illokucyjna.

Teolog niepokorny.

Opublikowany w refleksje by dru' w dniu styczeń 28th, 2008

Chyba bez echa przebiegła przez media wiadomość o tym, że Tomasz Węcławski zdecydował się opuścić Kościół Katolicki. Nikt publicznie nie wyrywał włosów z głowy, nie załamywał rąk ani, co jest niemal nagminne w zdarzeniach o znacznie mniejszej randze, nie odsądzał Węcławskiego od czci i wiary. A sprawa jest poważna. Węcławski nie był biernym uczestnikiem niedzielnych nabożeństw, trwającym w półśnie na każdym kazaniu. Nie był również katolikiem choinkowo-jajecznym. Był i jest znanym teologiem, o którego otarł się chyba każdy, kto choć marginalnie interesował się nauką o Bogu. Jego odejście od kościoła można natomiast zakwalifikować do zdarzeń o znacznie większej randze niż idiotyczne wypowiedzi pani Senyszyn, problem religii na świadectwie czy dyskusje na temat majątku księdza Rydzyka.

(więcej…)