– Jestem pewien, że pan prof. Terlecki jest w stanie w sposób energiczny i pomysłowy działać dla wykorzystania przez Kraków środków z Unii Europejskiej. […] Jednocześnie muszę jasno powiedzieć, że te szanse, przy innym wyborze, będą znacznie mniejsze. Z różnych powodów, ale podkreślę jeden: zadania władz samorządowych nie powinny polegać na walce z władzą rządową, ale na współpracy z tą władzą.

„Gazeta” zapytała premiera, czy nie obawia się, że sugerowanie, iż tylko przy prezydencie z PiS miasto, dzięki współpracy z rządem, zdobędzie więcej unijnych pieniędzy, może zostać odebrane przez mieszkańców Krakowa jako szantaż? – To spore nadużycie słowa szantaż. […] – odpowiadał Jarosław Kaczyński.

Jarek zaszczyca Kraków swoją obecnością.

* * *

szantaż wymuszanie czego (zwł. pieniędzy) na kim przez zastraszenie go, zwł. groźbą ujawnienia kompromitujących postępków, faktów, dokumentów.

Co znaczy, że nadużyłem pewnego słowa? Doskonałym przykładem wydaje się dzisiejsza sytuacja przy obiedzie. 🙂 Podczas gdy żona już dawno skończyła jeść swój posiłek na moim talerzu ciągle znajdowały się 4 kluski z mięsem. Zapytałem więc: Czy masz ochotę na jeszcze jedną kluskę? Na co usłyszałem w odpowiedzi: Jeśli miałbyś się męczyć…

Możemy się teraz zastanowić, czym będzie się różnić odpowiedź: <<To nie prawda, że miałbym się męczyć>> od odpowiedzi <<Nadużyłaś słowa męczyć>>. Pierwsza wypowiedź oznacza, iż zjedzenie tych klusek nie będzie miało absolutnie nic wspólnego z męczeniem. Zjem je z przyjemnością, ale np. kocham ją tak bardzo, że chętnie się z nią podzielę. W drugim przypadku uznamy, iż zjem te kluski, bo inaczej się zmarnują, ale nie będzie to dla mnie przyjemność. Słowo nadużycie odnosi się, więc do zjawisk stopniowalnych i podkreśla fakt, iż opis oraz obiekt, który jest opisywany są, na pewnym kontinuum, do siebie oddalone.

Rodzi się pytanie: Kiedy możemy mówić o stopniowalności szantażu? Można podać dwie sytuacje. W pierwszym przypadku możemy umieścić szantaż w pewnej szerszej grupie: nieetycznych zachowań negocjacyjnych. Wtedy powiedzenie, że nadużyto słowa szantaż oznacza, że zaistniała nieetyczne zachowanie, ale o znacznie mniejszej „sile nieetyczności”. Drugie rozumienie odnosi się do jasności całej sytuacji. Zaobserwowaliśmy pewne zdarzenie, które na pierwszy rzut oka wygląda jak szantaż, ale w rzeczywistości okazuje się, iż wystąpiło tu wiele różnych innych czynników i tego czy był to szantaż czy nie możemy się jedynie domyślać. W związku z tym istnieje podejrzenie szantażu, ale nic na pewno powiedzieć nie można. Spróbujmy przyrównać naszą analizę do słów wypowiedzianych przez premiera w tej konkretnej sytuacji. Jeśli użył on słowa w pierwszym znaczeniu to uważał, iż sytuacja, którą sprowokował nie jest może szantażem, ale należy do grupy zachowań nieetycznych, a jej użycie może być uzasadnione np. koniecznością walki o władzę. (Koniec zdania to jedynie przypuszczenia). Natomiast, jeśli użył omawianych słów w znaczeniu drugim to oznacza, iż przypuszcza, że to szantaż. Ponieważ to on sam jest twórcą całego zdarzenia można uznać wariant drugi za mało prawdopodobny. Oznacza to więc, iż premier najpierw zachował się nieetycznie na konferencji a następnie sam (nie wprost) się do tego przyznał. Imponująca gra! 🙂

 

Zupełnie na marginesie należy również docenić pana Wiecha i jego „obiektywne” zdjęcie.

Reklamy