Spędziwszy wiele czasu na dyskusjach politycznych, zaciekle komentując, oceniając, przewidując i broniąc swoich racji, pewnego dnia doszedłem do wniosków, które umieściły mnie w zaszczytnym gronie twórców spiskowych teorii dziejów. Poniższą refleksję traktuję jako dobre ćwiczenie umysłowe, dające dodatkowo możliwość irytowania innych wypowiedziami umieszczonymi na końcu posta. Ludzie dostają białej gorączki, gdy im się próbuje udowodnić, że oglądanie wiadomości i codzienne żywe dyskusje na tematy polityczne są bez sensu.

No więc, wyobraźmy sobie świat gdzie:

1. Istnieją dwie dominujące grupy ludzi.

2. Pierwszą z nich, i chyba najbardziej jednolitą, są Ludzie Kontrolujący Naprawdę Wielkie Pieniądze. Ci, którzy są w stanie kontrolować światowy rynek finansowy. Może nie współpracują ze sobą ściśle na co dzień, ale najważniejsze decyzje podejmują po wspólnym uzgodnieniu. Ich celem jest utrzymanie stabilnej i rozwijającej się (aby mieć jeszcze więcej pieniędzy i władzy) gospodarki światowej.

3. Ludzie Ci (o, biedni są jednak) dzielą świat na trzy części. Tam, gdzie można coś wyprodukować. Tam, gdzie można coś sprzedać. I Resztę.

4. Tam, gdzie można coś wyprodukować rządy muszą być scentralizowane, aby było wiadomo z kim robić interesy.

5. Tam, gdzie można coś sprzedać musi być demokracja, bo wtedy ludzie mają najwięcej pieniędzy do kupowania oraz najłatwiej w tym systemie utrzymać kontrolę nad bogatymi, którzy chcąc nie chcąc kształcą się i coraz lepiej rozumieją świat.

6. Reszta służy do testowania oraz jako wysypisko odpadów. Testowane są produkty prototypowe: np. leki czy broń.

7. Druga grupa to rządzący armiami (dla uproszczenia nazwijmy ich generałami). Grupa ta cele ma dwa. Rozwój technologiczny uzbrojenia i utrzymanie porządku, który sprzyja funkcjonowaniu rynku światowego, zgodnie z myślą finansistów. W zamian za to, finansiści chętnie wspierają cel pierwszy.

8. Generałowie doskonalą swoje umiejętności i broń, wykorzystując do testowania te miejsca, gdzie aktualnie finansiści niczego nie kupują, ani nie sprzedają.

9. Generałom nie zależy na pokonywaniu, ale na testowaniu i utrzymywaniu pod kontrolą tych, którzy istnieć muszą, czyli wszelkiej maści rewolucjonistów. Przydają się oni z dwóch powodów: można do nich bezkarnie strzelać i można nimi straszyć innych.

Konsekwencje dla Polski:

1. Polska trafiła, na jej szczęście, do krajów, gdzie się coś sprzedaje. Oznacza to, iż finansistom będzie zależało, aby w kraju był stały wzrost gospodarczy.

2. W ramach zabezpieczenia rynku, Polska będzie się również znajdować pod opieką generałów.

3. Finansistów interesuje jedynie wzrost gospodarczy oraz zaufanie ludzi do systemu demokratycznego – co jest gwarantem bezpieczeństwa całego systemu.

4. Resztę problemów finansiści zostawiają w rękach lokalnych (państwowych) polityków, którzy nie mając żadnego wpływu na gospodarkę, zajmują się sprawianiem wrażenia, że do czegoś jednak są potrzebni. Ponieważ gospodarka nie jest ich, będą więc chętnie robić różnego rodzaju oszustwa, aby uszczknąć co nie co z pieniędzy finansistów.

5. Media pogrążone są w tropieniu afer i newsów, politycy pogrążeni są w robieniu afer i newsów, a wszystko to tylko po to, aby sprawić wrażenie, że coś istotnego się dzieje.

6. Wybory nie mają znaczenia. Ktokolwiek nie zostanie wybrany i tak wyląduje w kieszeni finansistów.

7. Powyższa koncepcja pozwala uwolnić się od Szaleństwa Analizowania Aktualnych Wydarzeń, z których w myśl owej koncepcji nic istotnego i tak nie wyniknie, bo prawda jest gdzieś indziej.

8. Nawet jeśli to kompletna bzdura to:

a) ile godzin dziennie można zaoszczędzić ignorując bieżące informacje?

b) jakie można zrobić wrażenie mówiąc innym, że to wszystko nie ma znaczenia. 😀 Warto choć raz spróbować!

Reklamy