Ratavi odpoczywał od południowego słońca ukryty w cieniu przydrożnego drzewa. Gdy tak trwał, ni to śpiąc, ni czuwając, podszedł do niego młodzieniec, który zagadnął go poprzedniego dnia.

– Ratavi mam jeszcze gorszy problem, niż ten z wczorajszego dnia.

– Mów.

– Otóż ja nie tylko udzielam sobie rad, których nie słucham. Ja również częstuję nimi innych.

Ratavi wybuchnął głośnym śmiechem.

– Jeśli tak dalej pójdzie w przyszłości zostaniesz prawdziwym mędrcem.

– Ratavi?! Ja? Mędrcem?

– Mędrzec to człowiek, który chętnie doradza w sprawach, które za niego już dawno rozwiązał czas.

Po tych słowach Ratavi odszedł.

„W nieznane po własnych śladach”
„Zapiski o Ratavim”
Eboniusz Młodszy.
Reklamy