Spełniam się artystycznie (wakacyjnie) w kolejnej gałęzi mediów. Jakość jest fatalna, z uwagi na sprzęt, który w swoim założeniu miał służyć nie do robienia filmów, ale do komunikacji werbalnej (telefon komórkowy). Niemniej główny bohater filmu powinien być rozpoznawalny. Tekst wykładu zaczerpnięty jest z pobliskiej tablicy informacyjnej, czytany z podglądu zdjęcia, z którego niewiele było widać (stąd głos mi się łamie).

Reklamy